Skuteczna reklama w internecie

SEM

Co jest ważne przy wyborze firmy pozycjonującej?

Umiejętne prowadzenie kampanii reklamowej w wyszukiwarce wymaga specyficznej wiedzy. Często związane z tym tematem zagadnienia można poznać tylko poprzez samodzielną analizę zagadnienia, prowadzenie licznych testów. Wiedza (zwłaszcza związana z pozycjonowaniem a naturalnych wynikach) jest bardzo nietypowa, brakuje również oficjalnych źródeł informacji związanych z tym tematem. Sprawia to, że często nawet w firmach posiadających wyspecjalizowane działy IT i marketingu nie ma specjalisty, zdolnego profesjonalnie przeprowadzić tego typu kampanię reklamową. Stąd powszechnie stosowanym rozwiązaniem jest outsourcing działań reklamowych w wyszukiwarkach. W związku z tym warto zastanowić się nad tym, jak dokonać wyboru odpowiedniej agencji SEO/SEM oraz jak są rozliczane tego typu usługi usługi.

Jeśli chodzi o wybór firmy, której zadaniem będzie poprowadzenie kampanii w wynikach płatnych, to sprawa jest względnie prosta, za sprawą certyfikatów przyznawanych np. przez Google, które potwierdzają kompetencje zarówno indywidualnych specjalistów, jak i firm. Jeśli specjalista lub firma, której zamierza się powierzyć prowadzenie naszej kampanii SEM może się pochwalić przyznanym przez Google certyfikatem ,to można powiedzieć że oznacza to dosyć wiarygodną gwarancję kompetencji takiej osoby lub całej agencji. Aby zdobyć certyfikat nalezy zdać odpowiednie testy, jak i (w przypadku firmy) “wyrobić” odpowiedni budżet w systemie Google AdWords. Można więc powiedzieć że certyfikaty te gwarantują zarówno odpowiedni poziom wiedzy teoretycznej, sprawdzany w czasie testu egzaminacyjnego, jak i pewien minimalny poziom doświadczenia związany z obsługą kampanii w praktyce, mierzony wydatkami w ciągu ostatniego kwartału. Podobne certyfikaty w zakresie kompetencji związanych z kampaniami linkiem sponsorowanym przyznają również firma Netsprint (AdKontekst Certyfikowany Partner), jak i portal Onet.pl (Certyfikat Złotego Partnera AdMarket).

Znacznie bardziej skomplikowany (a raczej pozbawiony równie wiarygodnych przesłanek jak w przypadku kompetencji w zakresie SEM) może być wybór firmy SEO. Pozycjonowanie w naturalnych wynikach wyszukiwania nie jest oficjalną usługą żadnej z wyszukiwarek. Co więcej, można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że fakt istnienia takiej usługi jest wyszukiwarkom nie na rękę, gdyż sprawia, że część klientów nie korzysta z usługi reklamy w wynikach płatnych, ze względu na wysokie pozycje w organic search. W jaki więc sposób można potwierdzić kompetencje firmy, której zamierza się powierzyć prowadzenie kampanii SEO? Z pewnością warto skorzystać z mimo wszystko dosyć wiarygodnego rankingu agencji SEO, który można znaleźć w… Google. Ranking ten to po prostu lista firm z pierwszej dziesiątki po wpisaniu do wyszukiwarki hasła pozycjonowanie. Jest to fraza o którą walczy zdecydowana większość polskich firm zajmujących się pozycjonowaniem. Konkurencja jest więc ogromna i można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że fraza pozycjonowanie jest jedną z najtrudniejszych (jeśli nie najtrudniejszą) frazą do wypozycjonowania w całym polskim internecie. Fakt że rozważana firma znajduje się w top10 na tą frazę jest z pewnością bardzo wiarygodnym potwierdzeniem jej możliwości w zakresie prowadzenia kampanii SEO. W przypadku tak słabo uregulowanej i młodej branży jak usługi SEO warto się również podeprzeć bardzo standardowymi i wiarygodnymi przesłankami, takimi jak opinie znajomych korzystających z tego typu usług czy też referencjami udzielonymi firmie przez dotychczasowych klientów.

Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na popełniany przez większość klientów błąd, polegający na traktowaniu wspomnianych wyżej certyfikatów potwierdzających kompetencje w zakresie prowadzenia kampanii AdWords jako świadectwa umiejętności w zakresie SEO. Sporo tu winy samych firm zajmujących się pozycjonowaniem, które często przedstawiając swoją ofertę dołączają do niej informację o „posiadaniu certyfikatu firmy Google” lub o rzekomym partnerstwie z Google, którego dowodem ma być właśnie ten certyfikat. Rodzi to mylne wrażenie, że są to świadectwa powiązane z kompetencjami SEO a nie SEM.

Kolejna kwestia to modele rozliczania za usługi SEO/SEM. Jak już wspomniano wcześniej branża reklamy w wyszukiwarkach jest stosunkowo młoda, co często znajduje swoje odzwierciedlenie w dużej różnorodności zarówno stawek, jak i modeli rozliczania.

W przypadku reklamy płatnej powoli standardem staje się rozdzielanie budżetu klienta na kwotę właściwą, przeznaczaną na pokrycie naliczanych przez Google kosztów kliknięć lub wyświetleń reklamy oraz prowizję agencji prowadzącej kampanię. Jest to rozwiązanie bardzo uczciwe, klient ma pełną świadomość kosztu ponoszonego przez agencję oraz wysokości jej prowizji z tytułu realizowanego zlecenia. Równolegle jednak egzystuje model, polegający na sprzedaży tzw. pakietów kliknięć, w którym to modelu klient wysyłając zapytanie o koszta reklamy interesującego go hasła nie uzyskuje informacji o kwocie właściwej i prowizji, a jedynie poznaje wysokość ogólnej kwoty w ramach której agencja gwarantuje mu np. 1000 kliknięć w jego reklamę. Pakiety kliknięć mogą być źródłem znacznych nadużyć, znane są bowiem sytuacje, w której szacunkowy koszt 1 kliknięcia w reklamę w Google wynosił np. 50gr, a firma oferowała klientowi pakiet 1000 kliknięć na to hasło w cenie np. 1900zł netto. Jak łatwo policzyć w tej sytuacji zarobek agencji stanowi niemal 75% kwoty. Z drugiej jednak strony forma rozliczeń poprzez pakiety kliknięć jest lubiana przez klientów, którzy często nie mają czasu lub wiedzy aby analizować zlecaną kampanię i jej koszty pod kątem kosztów kliknięć i prowizji agencji. Pakiet kliknięć jest prostym, można wręcz powiedzieć że banalnym produktem, cały czas spotykanym w świecie SEM.

Reklama w wynikach płatnych jest dzisiaj oparta na doskonałych systemach, zapewniających ich użytkownikom bardzo szerokie możliwości sterowania kampanią jak i jej raportowania. Daje to możliwości ustalania różnorodnych celów kampanii (kliknięcia, odsłony, konwersje) i przyjmowania indywidualnych modeli rozliczeń opierających się o wyznaczone cele. Prawdopodobnie jest to przyszłość standardów rozliczania, jednak wydaje się, że usługa dla tzw. klienta masowego będzie kalkulowana wg modelu opisanego w poprzednim akapicie.

Podobna różnorodność cechuje rozliczanie usługi SEO. Standardem stało się rozliczanie za efekt (poza najbardziej konkurencyjnymi frazami), które sprawia, że klient nie ponosi żadnych kosztów dopóki pozycjonowane frazy nie znajdą się na objętych umową pozycjach. Dodatkowo popularne w ostatnim czasie stało się oferowanie trzech pierwszych miesięcy (licząc od podpisania umowy) gratis, co jest najzwyklejszym chwytem marketingowym, jako że samo pozycjonowanie trwa nierzadko 3 miesiące lub nawet dłużej, w modelu rozliczania za efekt i tak więc w tym 3 miesięcznym okresie możliwość pobierania jakiejkolwiek opłaty jest znikoma. Sam model rozliczeń za efekt jest bardzo korzystny z punktu widzenia klienta, jednak nie do końca odzwierciedla on charakter usług SEO pod względem ponoszonych kosztów. Firma świadcząca usługę ponosi bowiem znaczne wydatki już od samego początku jej trwania, natomiast zwrot zaczyna się dopiero w momencie osiągnięcia docelowych pozycji. Im bardziej konkurencyjna fraza, tym trudniej jest zaakceptować takie rozwiązanie, stąd czasami (szczególnie w przypadku haseł trudnych i bardzo trudnych) można spotkać się z niezależnym od pozycji ryczałtem, do którego dochodzi dodatkowa opłata już w momencie osiągnięcia zamierzonego celu.

Również w przypadku usługi SEO wraz z rozwojem narzędzi służących analizowaniu ruchu na stronie pojawiają się coraz to nowsze sposoby rozliczania, można natknąć się już na rozliczanie w modelu CPC, czyli za ilość odwiedzających witrynę, czy też rozliczanie w oparciu o konwersje. Wysoka konkurencja na rynku wymusi zapewne sposób rozliczania, który położy nacisk na efektywność usługi.

Rozszerzalne reklamy w AdSense i AdWords

Rozpoczęły się testy Google reklam rozszerzalnych w AdWords i AdSens, czyli takich, które zwiększają rozmiar po kliknięciu na nie. Prezentują w ten sposób znacznie więcej treści, nie zajmując więcej miejsca. Google twierdzi jednak, iż rozmiary reklamy (szerokość i wysokość) po rozwinięciu będą najwyżej dwukrotnie większe oraz, że będzie ją można łatwo zamknąć.

Ciekawe i zarazem uczciwe rozwiązanie proponuje Google reklamodawcom, mianowicie otrzymają oni pieniądze po drugim kliknięciu w reklamę przez internautę, czyli tym, które go przekieruje na stronę.

Oczywiście Google stosuje już expandable ads (w AdSens) w Ameryce i Europie, w językach: angielskim, niemieckim, holenderskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim i portugalski. Jeśli chodzi o AdWords to usługa jest w fazie beta, dostępna wyłącznie amerykańskim reklamodawcom w ramach programu 3rd Party Ad Serving.

źródło: MarketingVOX

Pierwszy spadek wydatków na reklamę w wyszukiwarkach

Suma pieniędzy wydanych na reklamy w internetowych wyszukiwarkach w USA była w IV kwartale ubiegłego roku o 8 procent niższa w porównaniu z analogicznym okresem roku 2007.

To pierwszy kwartalny spadek w ujęciu rocznym odnotowany przez firmę Efficient Frontier odkąd zaczęła ona monitorować ten rynek.

Z danych firmy wynika, że małe firmy obcięły w tym okresie swoje wydatki o 23 procent, a reklamodawcy wydający na reklamy w wyszukiwarkach powyżej 200 tysięcy dolarów o 9 procent. Z kolei w przypadku firm przeznaczających tutaj od 50 do 200 tysięcy dolarów, poziom nakładów pozostał na mniej więcej tym samym poziomie.

Reklamodawcy finansowi zmniejszyli swoje nakłady w omawianym sektorze o 20 procent, a marki motoryzacyjne o 15 procent. Tymczasem w przypadku branży handlowej odnotowano 9-procentowy wzrost.


źródło: WIRTUALNE MEDIA

Walka wyszukiwarek: Yahoo startuje z Search Pad

Nie da się ukryć, że Google to najpopularniejsza wyszukiwarka internetowa. Były jednak czasy, kiedy to AltaVista, Lycos czy Yahoo wiodły prym wśród wyszukiwarek.

Najnowsze badania przeprowadzone przez firmę Forrester Research pokazują, że stare czasy mogą wrócić mimo wciąż wiodącej pozycji Google. Badania wykazały, że poziom lojalności wobec marki wyszukiwarek jest bardzo niski. To w połączeniu z małymi nakładami finansowymi na innowacje w tej dziedzinie mogą otworzyć rynek dla kolejnego gracza, który może zagrozić pozycji Google - czytamy w raporcie.

W badaniu ponad połowa respondentów odpowiedziała, że korzysta z różnych wyszukiwarek. Zaledwie 20 proc. ankietowanych odpowiedziało, że używa wyłącznie Google. Z Yahoo korzysta 8 proc., z AOL 3 proc., a z MSN 1 proc. respondentów.

W badaniach firmy Forrester Research wzięło udział ponad 4800 tys. dorosłych użytkowników internetu.

Według comScore, Google w 2008 r. miała 85 miliardów zapytań, co stanowi 90 proc. wzrost w skali roku. Z kolei Forrester Research twierdzi, że Google ma 59 proc. udziałów w wyszukiwaniu wobec 41 proc. w ostatnich trzech latach.

Yahoo walczy o użytkowników dostarczając im nowe narzędzie, które ma pomóc w lepszym i szybszym wyszukiwania informacji. Search Pad (na razie w fazie testów) jest formą notatnika, zintegrowaną z wyszukiwarką Yahoo. Użytkownicy - przeglądający sieć - będą mogli umieszczać w nim swoje notatki, dodawać zdjęcia, pliki video i wszystkie ciekawe treści jakie znajdą w sieci. Każdy zbiór linków i notatek będzie można wymieniać z innymi użytkownikami aplikacji np. za pomocą poczty elektronicznej.
Search Pad będzie działał na podobnych zasadach jak Google Notebook. Co prawda Google zamknęło swój projekt, ale to nie znaczy, że Yahoo marnuje czas - sądzą niektórzy analitycy.

Yahoo, która w 2008 r. zarobiła 7,2 miliardów dolarów (wzrost o 3 proc.), potrzebuje nowej strategii rozwoju - mówią analitycy. “Inwestorzy mogą być bardziej tolerancyjni dla nowych projektów Yahoo, jeżeli istnieje szansa na dodatkowy zysk” - powiedział Sandeep Aggarwal analityk w Collins Stewart. “Yahoo nie może zrezygnować z innych projektów” dodał.

źródło: INTERNET STANDARD

Wyszukiwarka Google w serwisie Nasza Klasa

Użytkownicy największego w Polsce serwisu społecznościowego dostali możliwość korzystania z wyszukiwarki Google. Nowa usługa pozwala odnajdywać znajomych jak również przeszukiwać zasoby internetu.

Właściciele Naszej-Klasy liczą, że dzięki implementacji wyszukiwarki Google będzie można wygodniej odnajdywać kontakty oraz przeglądać zasoby internetu bez konieczności opuszczania serwisu. Wygląd i funkcjonalność nowej usługi po zakończeniu testów będzie jeszcze podlegać zmianom.

“Dodanie wyszukiwarki to naturalny krok w stronę zwiększenia komfortu korzystania z serwisu oraz szansa na uzyskanie dodatkowych przychodów dla firmy” - komentuje Arkadiusz Pernal, Prezes Zarządu Naszej Klasy.

Okno wyszukiwania zostało zamieszczone na stałe w górnej części witryny. Rozwój funkcjonalności jest uzależniony od obserwacji zachowań internautów oraz wyników testów.

źródło: INTERNET STANDARD

AdSense w twojej komórce

Mobilna wyszukiwarka ze zintegrowaną reklamą AdSense to kolejny pomysł Google na przyciągnięcie nowych użytkowników oraz zwiększenie własnych zysków z reklamy kontekstowej.

Mobilna odmiana Google Search nie różni się wiele - jeśli chodzi o sposób działania - od zwykłej, znanej każdemu użytkownikowi internetu wersji. Możemy zatem - za pomocą telefonu komórkowego - wyszukiwać tekst oraz pliki graficzne.

Ciekawostką jest rozszerzenie funkcji mobilnej wyszukiwarki Google o reklamę kontekstową. Stanowiąca zachętę dla firm aplikacja, dzięki której mają one możliwość zarobienia na AdSense, przyniesie zyski również samemu Google.

źródło: INTERNET STANDARD

Era G1 z Google od 23 lutego dostępny w sieci Era

Od 23 lutego w ofercie Polskiej Telefonii Cyfrowej znajdzie się smartfon Android G1 markowany logo Google. Przy okazji tej informacji poznaliśmy również abonament, jaki zaoferuje wraz z urządzeniem popularny operator mobilny.

“Android Era G1″ będzie oferowany wraz z dwoma specjalnie przygotowanymi taryfami o wartości 85 i 145 złotych. W ramach abonamentu klienci otrzymają odpowiednio 120 i 280 minut, wymiennych na SMSy, do wykorzystania we wszystkich sieciach. Dodatkowo, w obu abonamentach do dyspozycji użytkownika będzie pakiet 500 MB transmisji danych. W ofercie abonamentowej telefon będzie dostępny od 1 złotego.

W ramach umowy wszyscy abonenci mogą korzystać z oferty bezpłatnego dostępu do szybkiej transmisji danych za pośrednictwem punktów Hotspot w sieci Era. W chwili obecnej operator oferuje ponad 460 takich punktów na terenie całego kraju.

Telefon będzie oferowany we wszystkich ofertach abonamentowych, dla klientów indywidualnych i biznesowych, oraz w ofercie sprzedaży bez umowy. Telefon będzie także dostępny dla obecnych klientów w ramach przedłużenia umowy.

Wszyscy zainteresowani Era G1 z Google mogą zapoznać się z nim, jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem sprzedaży, za pośrednictwem specjalnej strony internetowej. W ciągu pierwszych kilkudziesięciu godzin działania serwisu zarejestrowało się na nim kilka tysięcy osób. Sprzęt może zostać dostarczony do odbiorcy kurierem jeszcze przed 23 lutego.
Warto powiedzieć, że redakcja PC Worlda miała G1 jako pierwsza w Polsce - w wydaniu 3/2009 pojawiła się nawet recenzja tego telefonu.

źródło: INTERNET STANDARD

Google walczy o każde kliknięcie

Znacząco zwiększyła się liczba reklam wyświetlanych w wynikach wyszukiwania Google – o 52 % w ciągu dwóch ostatnich kwartałów 2008 roku. Prawdopodobnie gigant chce zwiększać swoje przychody na wszelkie możliwe sposoby.

Google w czwartym kwartale ubiegłego roku emituje średnio 3,82 reklamy na słowo kluczowe - wynika z badania agencji marketingowej AdGooroo.

Jak podaje alleyinsider.com, jednym z powodów tak dramatycznego wzrostu reklam jest to, że podczas I i II kwartału Google eksperymentowało z mniejszą ilością reklam w wynikach wyszukiwania. Niestety, to rozwiązanie nie zdało egzaminu i powrócono do emitowania większej ilości reklam.

Oczywiste jest również, że Google próbuje zwiększyć przychody w każdy możliwy sposób. Google umieściło już reklamy w takich produktach, jak np. Google Images, News, Finance, Google Maps i w wyszukiwarce na YouTube.

Wyszukiwarka to podstawa

Xevin Consulting przygotował na zlecenie Cube Group raport, z którego wynika, że ponad 36 procent polskich internautów podejmuje decyzje zakupowe pod wpływem informacji znalezionych w wyszukiwarkach.

44 procent internautów, poszukując w sieci informacji o reklamowanych produktach odwiedza strony konkurencji, by porównać oferty.
Ważna jest przemyślana i efektywna kampania online, wykorzystująca przede wszystkim wyszukiwarki internetowe. W przeciwnym razie, paradoksalnie, robiąc dobrą kampanię offline, a zaniedbując internet, możemy pomóc konkurentom zdobyć klienta.” - mówi Andrzej Cudny, Dyrektor Zarządzający Cube Group.

95,4 procent badanych użytkowników internetu po zaciekawieniu reklamą offline poszuka informacji o produkcie w wyszukiwarce Google, potwierdza się więc twierdzenie, że Google stało się synonimem wyszukiwania informacji w sieci.

Jednak tylko 15,2 procent internautów uznaje wyniki wyszukiwania za wiarygodne. Oczywiście też nie każdy produkt jest poszukiwany w sieci, najrzadziej użytkownicy wykazują zainteresowani reklamami z branży FMCG. Chętnie natomiast porównują elektronikę użytkową.

Raport pokazuje także, że dla prawie 80 procent respondentów internet jest pierwszym źródłem dodatkowych informacji o produkcie lub usłudze. Wśród głównych odbiorców kampanii reklamowych - respondentów w wieku od 15 do 24 lat - ponad 94 procent traktuje internet jako naturalne źródło informacji.

Małe firmy nie korzystają z reklamy w wyszukiwarkach

Małe firmy budują obecność w sieci poprzez tworzenie swoich stron internetowych, jednak prawie 60 procent z posiadających takie strony nie korzysta z reklamy w wyszukiwarkach.

Jak dowodzą badania przeprowadzone przez Microsoft Advertising większość z nich nigdy nawet nie próbowało.

Podczas gdy reklama w wyszukiwarkach jest adresowana przede wszystkim do małych firm, te deklarują niezainteresowanie tego rodzaju marketingiem. Obawiają się zbyt drogich słów kluczowych, nie wierzą w skuteczność takiego wykorzystania swoich budżetów reklamowych lub też marketing w wyszukiwarkach jest dla nich zbyt skomplikowany.

Właściciele małych firm obawiają się, że musieliby poświęcić na te działania zbyt dużo czasu (jest takie zagrożenie, zwłaszcza kiedy wszystkiego trzeba uczyć się na błędach). Jest jednak rozwiązanie tej sytuacji, na rynku pojawiło się wiele agencji, które doskonale znają się na marketingu w wyszukiwarkach i na zlecenie firmy mogą skutecznie poprowadzić jej kampanię.

Takie działanie może okazać się właściwe i zapewne warto zapłacić za skuteczną promocję, zwłaszcza przy obecnie niewysokich kosztach reklamy w wyszukiwarkach.