Skuteczna reklama w internecie

E-reklama

Ad.Net proponuje reklamę kontekstową

Etarget to nowy produkt w ofercie sieci Ad.Net umożliwiający emisję reklamy kontekstowej.

Sieć reklamowa Ad.Net wzbogaca swoją ofertę o reklamę kontekstową i zapewnia, że produkt Etarget “jest najobszerniejszym systemem kontekstowej reklamy w Polsce w modelu CPC”. Ta forma reklamy szczególnie sprawdza się w kampaniach sprzedażowych oraz w promocji regionalnych firm i produktów.

Szeroki zasięg, opłata za wynik, mała inwazyjność, wysoka akceptowalność przez użytkowników, dokładność dotarcia - to standardowe cechy reklamy kontekstowej. W czym Etarget ma być lepszy od oferty konkurencji? Bardzo istotną zaletą nowego produktu Ad.Netu jest wygląd reklamy: czcionka, jej wielkość i kolor zawsze będzie dopasowany do designu strony, na której się ukaże - czytamy na stronie. Poza tym podkreślana jest również niska cena na kliknięcie (od 1 grosza).

Wg listopadowego Megapanelu PBI/Gemius sieć Ad.Net nadal pozostaje liderem wśród biur reklamy on-line pod względem zasięgu, liczby użytkowników i page views. W listopadzie liczba użytkowników witryn będących w portfelu Ad.Net wyniosła 12,1 mln.

Coraz mniejszy dystans ma do Ad.Netu druga w kolejności sieć ARBOnetwork z 11,3 mln real users. Należący do grupy ARBOinteractive Polska, system reklamy kontekstowej SmartContext odnowiony został w listopadzie 2008 r. i obecnie oferuje cztery formy reklamowe: SmartLink (tj. dymek z tekstem lub tekstem i logo rozliczany w modelu CPC) oraz SmartMedia (tj. dymek z flash lub video rozliczany w modelu CPC oraz CPM).

źródło: INTERNET STANDARD

Google znosi zakaz reklam alkoholu

W brytyjskiej wersji swoje wyszukiwarki Google od stycznia znosi ograniczenia w zakresie reklamy alkoholi spirytusowych.

Umożliwi to prowadzenie kampanii wysokoprocentowych alkoholi powiązanych z działalnością marek. Nie możliwe będą jednak nadal kampanie typu direct response promujące sprzedaż - jak informuje serwis Brand Republic.

Globalny zakaz reklam alkoholi spirytusowych w Google póki co zostanie zniesiony tylko w Wielkiej Brytanii.

W październiku Google poinformował, że zamierza pozwolić również na umieszczanie reklam witryn umożliwiających uprawianie hazardu obok wyników wyszukiwania w brytyjskiej wersji swojej wyszukiwarki. Do tej pory Google w żadnym kraju na świecie nie pozwalało firmom na reklamowanie internetowego hazardu pod żadną postacią. Zakaz ten zostanie zniesiony, ale również tylko na Wyspach.

Reklamodawcy zamierzają inwestować w wideo online

Ponad 2/3 menedżerów z branży reklamy, marketingu i mediów chce skupić się w swoich tegorocznych kampaniach marketingowych na rynku wideo online.

Jednocześnie zapowiadają w bieżącym roku skończyć z eksperymentami i wejść w pełni w ten segment – tak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę PermissionTV.

66,8 procenta respondentów pytanych o sferę na jakiej zamierzają się skupić planując wydatki w ramach swoich budżetów cyfrowego marketingu na 2009 rok wskazało na wideo online. Następne w kolejności były: media społeczne (41,6 %), wyszukiwarki (34,1 %), podcasty/webcasty (32 %), rich media (30,5 %), banery reklamowe (22,8 %) oraz przestrzeń mobilna (17,4 %).

Ponad połowa badanych (52 %) chce w II kwartale bieżącego roku wprowadzić lub rozszerzyć swoje projekty oparte o wideo online, obecnie robi to tylko 32 % respondentów.

Natomiast 33,7 % badanych spodziewa się, że ich tegoroczne budżety cyfrowego marketingu będą najmniej dotknięte cięciami kosztów. 24,7 % to samo powiedziało o tradycyjnym marketingu (prasa, radio, telewizja), 21,3 % o targach, wystawach i eventach, a 14,5 % o tzw. guerilla marketingu.

Spośród rodzajów wideo online, w które badani zamierzają inwestować w bieżącym roku, 63,9 % wskazało na branded content i strony wideo, 39 % na wideo wirusowe, 38,3 % na interaktywne wideo, 29,1 % na treści wideo tworzone przez użytkowników, a 28,8 % na kampanie wideo w poczcie e-mail.

świąteczne zakupy coraz częściej przez internet

Jak pokazują badania D-Link Technology Trend zakupy w sieci robi co trzeci polski internauta (32%). W ciągu 2008 roku z zakupów elektronicznych skorzystało ponad 4,2 mln klientów, czyli o milion więcej niż w poprzednim roku. Największe szaleństwo zakupowe panuje oczywiście w listopadzie i grudniu, kiedy to zakupy w internecie zrobi 2 mln Polaków.

Do zakupów w internecie zachęcają przede wszystkim niższe ceny i wygoda – po ok. 50 % odpowiedzi. Poza tym klienci znajdują w internecie szerszy asortyment towarów oraz jednocześnie oszczędzają swój czas.

W badaniu spytano również o powody, dla których internauci nie kupują przez internet. Wśród odpowiedzi pojawiły się:

  • brak możliwości obejrzenia towaru przed zakupem,

  • brak wiedzy związanej z handlem elektronicznym,

  • strach przed nieuczciwymi sprzedawcami,

  • obawy związane z płatnościami,

  • brak osobistego kontaktu ze sprzedawcą,

  • obawy o niedostarczenie przesyłki na czas.

    Najczęściej e-zakupy odbywają się w serwisach aukcyjnych, kupowane najczęściej są: kosmetyki, odzież, obuwie, książki, filmy, zabawki, biżuteria, sprzęt komputerowy, płyty CD.

    Najpopularniejszą formą płatności pozostaje przelew z konta bankowego.

Branża motoryzacyjna zwiększa nakłady na promocję w internecie

Ogólne wydatki firm motoryzacyjnych na reklamę w USA spadają. Wyjątek stanowi jednak internet.

Firma eMarketer w swoim najnowszym raporcie pod nazwą ‘Automotive Marketing Online: Negotiating the Curves’ prognozuje, że w bieżącym roku wydatki branży motoryzacyjnej na reklamę online wyniosą 2,98 miliarda dolarów.

W porównaniu z poprzednim rokiem oznacza to wzrost o 21,6 procenta. Na kolejne lata eMarketer przewiduje również solidny wzrost w tym sektorze: 2009 – o 13,8 procenta, 2010 – o 13,6 procenta, 2011 - o 17,1 procenta, 2012 – o 24,4 procenta. W roku 2012 wydatki mają wynieść 5,61 miliarda dolarów.

Badanie firmy Capgemini pokazuje jak ważnym medium dla firm motoryzacyjnych powinien być internet. Wynika z niego, że obecnie aż 80 % konsumentów co najmniej raz wykorzystuje internet w trakcie procesu kupowania samochodu. Wskaźnik ten wzrósł z 71 % w 2006 roku oraz 64 % w roku 2004.

Dla 51 % respondentów najważniejszym powodem, dla którego kierują się w tej sytuacjido internetu, jest możliwość przeczytania opinii i recenzji odnośnie konkretnej marki samochodu. Badani wskazywali również na: newsy o nowych samochodach (37 %), przydatne wskazówki (33 %), opinie na temat dilerów (33 %), osobiste relacje (23 %), dyskusje z innymi konsumentami (21 %) oraz dyskusje z ekspertami (20 %).